Jeśli myślisz, że w Łodzi nie ma rzeki, która potrafi zachwycić, jesteś w błędzie. Szybko więc go napraw i idź na spacer nad Ner.

Na razie możesz zrobić to wirtualnie ze mną, ale potem udaj się na ten spacer koniecznie w realu. I to najlepiej teraz, w maju, gdyż w żądanym innym miesiącu zieleń nie jest tak soczysta i o tak szerokim spektrum odcieni. A Ner przywitał mnie wczoraj właśnie feerią pięknych, gęstych zieleni.

Spacer proponuję zacząć od mostu na ulicy Szadkowskiej, która odchodzi od ulicy Sanitariuszek w pobliżu GOS-u. Nie przerażaj się, czasem krążą tam niezbyt przyjemne zapachy, ale gdy ulicą Szadkowską dojdziesz do mostu, już żadne tam Ciebie do sięgną i będziesz spacerować brzegiem Neru wśród woni drzew i traw.

Miejsce, gdzie warto zacząć, zaznaczyłam na mapce poniżej czerwonym prostokątem.

MapkaW tym miejscu jest wspominany most, a na prawo i lewo od niego płynie Ner. W którą stronę pójdziesz, to Twoja decyzja, Jeśli w prawo (na mapce w górę, w kierunku Konstantynowa), to dojdziesz do kolejnych dwóch mostów. Jeśli w lewo (na mapce w dół, w kierunku Lublinka), to miniesz rozlewisko i dojdziesz do łódzkiej obwodnicy.

Ja wczoraj kawałek poszłam w lewo, a potem zawróciłam i wybrałam drogę w prawo, mając po prawej Ner, po lewej pola wierzby i las, a na wprost zachodzące słońce. Do tego pogoda – piękna była, na zmianę słońce i deszcz, co obrodziło tęczą.

Ale co ja tam będę Ci opisywać, po prostu zobacz mój spacer nad Ner. I idź na swój :-).

Spacer Nad Ner

Okładka książki
Prezent dla Ciebie

Przeczytaj darmowy rozdział mojej książki!

Zastanawiasz się, czy ta książka jest dla Ciebie? Przeczytaj jeden rozdział zupełnie za darmo i przekonaj się, że nic nie jest tym, czym się wydaje.

📥 Przeczytaj darmowy rozdział


PS. Wzdłuż Neru biegnie wśród traw dość wygodna ścieżka, ale lepiej załóż porządne buty do wędrowania i przygotuj się, że z gęstwiny może wyjść dzik lub inna zwierzyna. Ten odcinek Neru ma bowiem swój urok także dlatego, że sprawia wrażenie dzikiego. Zrób sobie też przystanek na moście i np. napij się herbaty z termosu. Ja uwielbiam takie przystanki. 🙂 


Co o tym sądzisz?

Chcesz podzielić się swoimi wrażeniami, zadać pytanie lub podyskutować o tym temacie? Przenieśmy naszą rozmowę na Facebooka!

👉 Dołącz do dyskusji pod tym postem na Facebooku – to tam codziennie rozmawiamy i wymieniamy się doświadczeniami. Do zobaczenia w komentarzach!

Jestem pisarką, podróżnikiem, wędrowcem, pasjonatką przyrody i historii medycyny. Opowiadam historie zakorzenione w świecie natury i dawnych księgach. W swoich opowieściach łączę to, co realne, z tym, co symboliczne. Między krokiem a oddechem rodzą się moje opowieści. Niech wędrują one z Tobą.