Wyróżnione
Trująca moc natury
Trucizny rodzą się w naturze, lecz niemal zawsze działają za sprawą człowieka. Trująca moc natury to spotkanie dwóch natur: przyrody i człowieka.
Już od najdawniejszych czasów ludzie sięgali po rośliny, grzyby, jady i toksyny, by leczyć i chronić, ale także zdobywać władzę, mścić się i eliminować p…
Błękitne oczy Veroniki
Są tak małe, że łatwo je przeoczyć. A jednak kiedy raz zobaczy się te "błękitne oczy" Veroniki rozsiane w traw…
Utknęłam w ogrodzie
Tak, utknęłam w ogrodzie. Od trzech tygodni prawie nic innego nie robię w wolnym czasie, tylko kopię w ziemi, …
Kwiat wiśni – między kruchością a odrodzeniem
Delikatny kwiat wiśni niósł w kulturze słowiańskiej znaczenie znacznie głębsze niż tylko obietnicę owocu.
Drz…
Wielkanoc dla zmęczonych
Wielkanoc w tym roku nie przychodzi do mnie pełna olśnienia. Przychodzi raczej cicho - przez zmęczenie, jakieś…
Każda pliszka swój ogonek chwali, ale…
Nie ma w sobie dumy bociana ani mroku kruka. Przychodzi cicho, drobnym krokiem, z ogonkiem, którym nieustannie porusza, jakby chciała powiedzieć - patrzcie, jaki piękny. Ale pliszka siwa nie jest ptakiem światowych wybiegów, jest ptakiem codzienności.
Pliszka siwa to ptak mostu, podwórza, brzegu wo…
Szpak i rynna
Chcę się z Tobą podzielić niezwykłą - tak sądzę - historią. Główna postać, której przytrafia się "przygoda"? -…
Drzewa, drzewa, drzewa…
Proste, pochylone, strzeliste, powykręcane, rozłożyste, nagie, obsypane liściem, zakorzenione głęboko w ziemi,…
Nowa era na blogu, czyli tropy i korzenie
Zmienia się świat, zmieniam się ja i zmienia się blog. Nastaje nowa era - podążania śladami przyrody i przeszł…
Iluminacja – światło w księdze (odc. 3). Trucizny
Lizanie pędzla podczas malowania miniatur było na porządku dziennym, ale nie dlatego, że iluminatorzy lubili p…
Płynę, płynę na fali wiatru… [piosenka]
Wreszcie wróciłam do domu. Usiadłam na tarasie, przymknęłam oczy, na twarzy poczułam słońce i wiatr, który przynosił zapach budzącej się powoli do życia łąki. I w głowie zaczęły układać się słowa: Płynę, płynę na fali wiatru...
A potem kolejne wersy: Płynę, płynę nad łąkami, patrzę, czuję, widzę. I…
Iluminacja – światło w księdze (odc. 2). Pigmenty
Podstawą iluminacji były pigmenty – czyste, o żywych, głębokich barwach. Co ciekawe, paleta średniowiecznego i…
Iluminacja – światło w księdze (odc. 1)
Iluminacja, czyli sztuka ręcznego zdobienia manuskryptów, ma swoje korzenie w późnym antyku (III–IV w. n.e.). …
Skryptorium – miejsce, gdzie rodzi się księga
Wchodzisz do pomieszczenia, w którym panuje cisza. Nie jest to jednak cisza pusta - raczej gęsta, nasycona sku…
Powstanie styczniowe. Las to nie tylko przyroda
Podtopienia na polach i łąkach po deszczowej i nad wyraz łagodnej zimie. Tak zaczynał się marzec 1863 roku. Mi…
Roztopy – doświadczanie rozpuszczania
Są takie dni, kiedy ziemia przestaje być czymś stałym. Kiedy to, co było twarde, zaczyna ustępować i po prostu puszcza. Roztopy nie przychodzą z hukiem - przychodzą szmerem wody, która kropla po kropli wsiąka, przesącza się, podmywa, rozluźnia.
Śnieg i zimowa zmarzlina, które wydawały się wieczne, …