Wyróżnione
Nowa era na blogu, czyli tropy i korzenie
Zmienia się świat, zmieniam się ja i zmienia się blog. Nastaje nowa era - podążania śladami przyrody i przeszłości w poszukiwaniu ludzkiego doświadczenia, pamięci i sensu. Era tropów i korzeni.
Blog Opowieści Wędrowne prowadzę już sześć lat. Do tej pory, choć jestem lekarzem i mam zamiłowanie do hi…
Morgellons – chorzy z urojenia czy „robaki” pod skórą?
Pani A. od kilku lat narzekała na złe samopoczucie. Zmęczenie, migreny, bóle ciała były jej codziennością, do …
Kwiat wiśni – między kruchością a odrodzeniem
Delikatny kwiat wiśni niósł w kulturze słowiańskiej znaczenie znacznie głębsze niż tylko obietnicę owocu.
Drz…
Każda pliszka swój ogonek chwali, ale…
Nie ma w sobie dumy bociana ani mroku kruka. Przychodzi cicho, drobnym krokiem, z ogonkiem, którym nieustannie…
Szpak i rynna
Chcę się z Tobą podzielić niezwykłą - tak sądzę - historią. Główna postać, której przytrafia się "przygoda"? -…
Drzewa, drzewa, drzewa…
Proste, pochylone, strzeliste, powykręcane, rozłożyste, nagie, obsypane liściem, zakorzenione głęboko w ziemi, gałęziami sięgające chmur. Powalone. Drzewa. Małe, duże, młode, stare - każde wyjątkowe.
Drzewa. Bez nich nie wyobrażam sobie krajobrazu. Bez nich nie ma lasu - tej magicznej enklawy żyjąc…
Iluminacja – światło w księdze (odc. 3). Trucizny
Lizanie pędzla podczas malowania miniatur było na porządku dziennym, ale nie dlatego, że iluminatorzy lubili p…
Płynę, płynę na fali wiatru… [piosenka]
Wreszcie wróciłam do domu. Usiadłam na tarasie, przymknęłam oczy, na twarzy poczułam słońce i wiatr, który prz…
Iluminacja – światło w księdze (odc. 2). Pigmenty
Podstawą iluminacji były pigmenty – czyste, o żywych, głębokich barwach. Co ciekawe, paleta średniowiecznego i…
Iluminacja – światło w księdze (odc. 1)
Iluminacja, czyli sztuka ręcznego zdobienia manuskryptów, ma swoje korzenie w późnym antyku (III–IV w. n.e.). …
Skryptorium – miejsce, gdzie rodzi się księga
Wchodzisz do pomieszczenia, w którym panuje cisza. Nie jest to jednak cisza pusta - raczej gęsta, nasycona skupieniem. Światło wpada wąskim strumieniem przez małe okno, zatrzymuje się na pulpicie, dotyka pergaminu. Tu, w skryptorium, rodzi się księga.
Słowo scriptorium oznacza po prostu „miejsce pi…
Powstanie styczniowe. Las to nie tylko przyroda
Podtopienia na polach i łąkach po deszczowej i nad wyraz łagodnej zimie. Tak zaczynał się marzec 1863 roku. Mi…
Roztopy – doświadczanie rozpuszczania
Są takie dni, kiedy ziemia przestaje być czymś stałym. Kiedy to, co było twarde, zaczyna ustępować i po prostu…
Sosny i napój z sosnowych igieł – syberyjska symbolika wędrówki
Biel i miękkość śniegu, jaki otulił znowu moje łąki i lasy, przywołał na myśl Syberię. Może dlatego, że mam wo…
Walentynki. Miłość jest wszędzie
Dziś Walentynki — dzień, w którym przypominamy sobie o miłości.
A przecież przyroda od dawna wysyła nam swoje…
Sosnowe igły lekarstwem?
Drastyczne niedobory witaminy C w organizmie są dziś rzadkością. Dawniej jednak, przy mało zróżnicowanej diecie, w szczególnie trudnych warunkach - np. wojennych, wcale rzadkie nie były. I prowadziły do wyniszczającej choroby - szkorbutu. Ludzie ratowali się więc, jak mogli. I pomagały w tym sosnowe…