Wyróżnione
Stolice Europy: pociąg do historii medycyny
Są podróże, w które wyruszamy, żeby zobaczyć miejsca. I są takie, w których miejsca stają się tylko pretekstem, by zobaczyć coś więcej. Oto mój nowy projekt podróżniczo-reporterski - Stolice Europy: pociąg do historii medycyny.
Od dawna interesuje mnie historia medycyny. Można rzec - mam do niej sz…
Grypa na salonach XIX-wiecznej Europy i deskach Teatru Poznańskiego (odc.1)
Szła ze Wschodu na Zachód, by w ciągu zaledwie kilku miesięcy ogarnąć całą Europę. Grypa, nazywana w XIX wieku…
Copy cat. Opowieść o kocie, który się skopiował
Robiłam sobie poranną kawę, gdy usłyszałam znajome mi już kocie mruczenie.
Podeszłam do okna tarasowego i... …
Najpierw była Hafn
Niski brzeg. Ryby. Zapach morza. Gdzieś około XI wieku ktoś przybija w to miejsce łodzią. Potem ktoś buduje dr…
W poszukiwaniu siebie [opowiadanie]
Anka wyszła z domu tuż po szóstej. Najpierw poszła prosto, dobrze znaną jej drogą, potem skręciła w prawo, prz…
Małpy Woronowa. W poszukiwaniu utraconej młodości (odc.1)
Dawno temu, za górami, za lasami… - tak zaczynały się kiedyś bajki, które zwykle kończyły się: a potem żyli długo i szczęśliwie. Niestety, o takim zakończeniu prawdziwej historii swojego życia nie mógł marzyć Rada Maric, 20-letni mieszkaniec Novisadu, małej miejscowości koło Belgradu.
A było to 80 …
Jak to jest być rurkoczułkowcem?
Jeśli mieszkasz na dnie oceanu, w chitynowym domku, który sam sobie produkujesz i dopasowany jest do ciebie ja…
Świat szmat
Nie chciałam wydawać setek złotych, a potrzebowałam kurtki. Takiej do lasu. Do pobrudzenia, a gdy się podrze, …
Lekarz czasu i zegary
Wreszcie zdecydowałam się przywrócić mu życie. Owinęłam go w prześcieradło, zapakowałam do bagażnika i pojech…
Stół, który przypomniał sobie, jak był dębem
Szłam brzegiem Wisły. Przede mną wznosiły się Tynieckie Wzgórza, z których wyrastały mury klasztoru. Moją uwag…
I jak tu nie kochać lebiodki?
Kocha słońce, a pszczoły i motyle kochają ją. Gdy wyszłam dziś rano na swoją łąkę kwietną i zobaczyłam drobne, muskane przez słońce różowo-fioletowe kwiatki lebiodki, nad którymi tańczyły owady, od razu poczułam lekkość i spokój.
Nic dziwnego – pomyślałam sobie - że w tradycji ludowej lebiodka posp…
Nowości, zapowiedzi, wydarzenia…
Nowości, zapowiedzi tekstów, wydarzenia, spotkania, obserwacje, ciekawostki i myśli zebrane gdzieś pomiędzy, c…
Na ból głowy najlepszy Kogutek! Historia reklamy leków w pigułce
Łysiejący, słabi, bladzi, z cuchnącym oddechem, kaszlący ostro lub przewlekle, z bólami głowy, stawów, żołądka…
Trzeba wyjść do ludzi. Można Na Kanapie
Jestem introwertykiem. Mam to od dziecka. Może dlatego, odkąd tylko zaczęłam składać pierwsze literki w słowa,…
To tylko chwile. Refleksja nad czasem
Kto tak naprawdę nami włada? My sami czy czas? Czy życie składa się z wielkich wydarzeń, czy to tylko chwile z…
Glitch – cyfrowy potomek domowego skrzata
Montaż kuchennej półki zajął mi wczoraj kilka godzin. Nie dlatego, że był trudny, ale dlatego, że ciągle czegoś szukałam. A to śrubokręt się zawieruszył, choć dałabym głowę, że kładłam go na blacie, a to wkręty gdzieś się „pochowały”. Błąd systemu, glitch – pomyślałam skonfundowana. I przypomniały m…
Przesypały się ziarna piasku [piosenka]
Czasem najtrudniejszą podróżą jest ta, którą odbywamy w stronę własnego odbicia, gdy opadają wreszcie wszystki…
Obłęd. Między bogami a medycyną (odc.1)
„Kogo bogowie chcą zniszczyć, najpierw doprowadzają do obłędu” – to przypisywana Eurypidesowi, choć w rzeczywi…
Liczba dnia: 468
468. To liczba dnia. Dzisiejszego dnia. Tyle wpisów mam na tym blogu. W każdym z nich jest kawałek mojego serc…
Podróże po mapie. 15 południk
Choć południki to tylko wirtualne linie wyrysowane na siatce kartograficznej, podróż ich śladem potrafi być fa…