Wyróżnione
Nowości, zapowiedzi, wydarzenia…
Nowości, zapowiedzi tekstów, wydarzenia, spotkania, obserwacje, ciekawostki i myśli zebrane gdzieś pomiędzy, czyli oś czasu "Co nowego?". Wędruj po niej razem ze mną. Wystarczy, że klikniesz w ikonę wpisu, aby być na bieżąco i nie zgubić się na ścieżkach OPOWIEŚCI WĘDROWNYCH. Zapraszam serdecznie!
…
Trzeba wyjść do ludzi. Można Na Kanapie
Jestem introwertykiem. Mam to od dziecka. Może dlatego, odkąd tylko zaczęłam składać pierwsze literki w słowa,…
Glitch – cyfrowy potomek domowego skrzata
Montaż kuchennej półki zajął mi wczoraj kilka godzin. Nie dlatego, że był trudny, ale dlatego, że ciągle czego…
Przesypały się ziarna piasku [piosenka]
Czasem najtrudniejszą podróżą jest ta, którą odbywamy w stronę własnego odbicia, gdy opadają wreszcie wszystki…
Obłęd. Między bogami a medycyną (odc.1)
„Kogo bogowie chcą zniszczyć, najpierw doprowadzają do obłędu” – to przypisywana Eurypidesowi, choć w rzeczywi…
Liczba dnia: 468
468. To liczba dnia. Dzisiejszego dnia. Tyle wpisów mam na tym blogu. W każdym z nich jest kawałek mojego serca i mojej duszy. Kawałek mnie.
Blog prowadzę od 2020 roku, początek pandemii, jak na ironię, stał się też początkiem moich wędrówek i zainteresowania fotografią przyrody. Mój blog pierwo…
Paradoks światła i cienia
Za nami najkrótsza noc w roku. Czyż to nie paradoks, że kiedy dzień osiąga swą szczytową formę, pod względem d…
Najkrótsza noc w roku. Koszmar dla wampirów i złodziei
Najkrótsza noc w roku to dla wampirów i złodziei prawdziwy logistyczny koszmar oraz "najczarniejszy czwartek" …
Kos. Opowieść o pewnym skojarzeniu
Przylatuje o zmierzchu, siada wysoko na gałęzi i zaczyna swój wieczorny koncert, który trwa aż do ostatniego p…
Skrzydła
Była na cmentarzu. Chodziła między grobami, jakby czegoś szukała. Wpatrywała się w napisy nagrobne, ale nie by…
Maki, które czekają
Kilka tygodni temu wysiałam w swoim ogrodzie maki. Nie wzeszły. A potem poszłam na wędrówkę i natrafiłam na makowe pole.
Maki, poprzetykane chabrami i trawą, kołysały się sennie na wietrze, rozlewając dywanem czerwieni. Jeszcze rok temu ich tu nie było, a teraz są. Same z siebie. Bez siania. Pat…
Trzęsacz. Morze i czas zrobiły swoje
Trzęsacz, rok 1874. Ostatnia msza. A potem kościół powoli zabierało morze. Dziś została tylko część południowe…
Pokrzywa na wydmie
Pokrzywa nie jest rośliną wydmową. A jednak jakiemuś jednemu ziarenku, bardzo zdeterminowanemu, by przetrwać w…
Niechorze? Rozczarowanie…
Niechorze. Kiedyś niewielka wieś rybacka, potem, pod koniec XIX wieku, rozwijający się kurort o kameralnym cha…
Pobierowo przed sezonem
Pobierowo - nadmorska miejscowość Pomorza Zachodniego - przygotowuje się do sezonu. Plaże są jeszcze puste, al…
Roślina trująca – zwodnicze piękno?
Idziesz przez łąki lub las, spoglądasz i wiesz: to jest roślina trująca, a tamta jadalna, bo tej kwiaty są np. czerwone, a tamtej żółte. Niestety, natura tak nie działa.
Jej nie obchodzi, czy się nakarmisz, czy otrujesz, więc nie zostawia jasnych wskazówek: halo, to ja, roślina, nie jedz mnie, bo j…
Trująca moc natury
Trucizny rodzą się w naturze, lecz niemal zawsze działają za sprawą człowieka. Trująca moc natury to spotkanie…
Błękitne oczy Veroniki
Są tak małe, że łatwo je przeoczyć. A jednak kiedy raz zobaczy się te "błękitne oczy" Veroniki rozsiane w traw…
Wrastanie. Morwa i ja
Umarła. Tak, wiem, to niemądre pisać o roślinie - umarła, zamiast tak zwyczajnie - uschła albo zmarniała. Ale …
Utknęłam w ogrodzie
Tak, utknęłam w ogrodzie. Od trzech tygodni prawie nic innego nie robię w wolnym czasie, tylko kopię w ziemi, …