Glitch – cyfrowy potomek domowego skrzata
Montaż kuchennej półki zajął mi wczoraj kilka godzin. Nie dlatego, że był trudny, ale dlatego, że ciągle czegoś szukałam. A to śrubokręt się zawieruszył, choć dałabym głowę, że kładłam go na blacie, a to wkręty gdzieś się „pochowały”. Błąd systemu, glitch – pomyślałam skonfundowana. I przypomniały m…