Było tuż po wchodzie, gdy stanęłam w Łaskowicach nad Dobrzynką. Pola, drzewa, rzeka, zwyczajne widoki, ale przymrozek, muślinowa mgła i złotawe słońce malowały niezwykły obraz poranka. W sercu czułam ciszę. Dwie godziny później stałam w okolicy Gorzewa nad rozlewiskiem. I znów ta sama cisza.

Potrzebuję jej. Tej ciszy, która otula mnie płaszczem i chroni od przytłaczającej kakofonii przeróżnych wiadomości, w których coraz trudniej się rozeznać, które są prawdziwe, a które tylko za takie chcą uchodzić.

Tej ciszy, która sprawia, że słyszę głos swojej intuicji, w którą mam iść stronę. Tej ciszy, która mnie otula ochronnym płaszczem przed wiatrem historii. I tę ciszę odnajduję na wędrówkach, podczas których zapominam o szalonym świecie, w jakim przyszło żyć.

By ją odnaleźć, nie muszę nawet wyjeżdżać gdzieś daleko, ba, wystarczy mi przemierzać najbliższą okolicę. Jest jednak jeden warunek – trzeba wyjść poza strefę komfortu, np. wstać bardzo wcześnie, wędrować niezależnie od pogody, być otwartym na nieznane ścieżki. Być otwartym na wędrówkę.

Dziś zapraszam Cię na jedną z nich. I dziś wyjątkowo bez słów, niech przemówią tylko obrazy :-).

Jak cisza, to cisza…

Nad rozlewiskiem…


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


Cisza nad rozlewiskiem


 

Co o tym sądzisz?

Chcesz podzielić się swoimi wrażeniami, zadać pytanie lub podyskutować o tym temacie? Przenieśmy naszą rozmowę na Facebooka!

👉 Dołącz do dyskusji pod tym postem na Facebooku – to tam codziennie rozmawiamy i wymieniamy się doświadczeniami. Do zobaczenia w komentarzach!

Jestem pisarką, podróżnikiem, wędrowcem, pasjonatką przyrody i historii medycyny. Opowiadam historie zakorzenione w świecie natury i dawnych księgach. W swoich opowieściach łączę to, co realne, z tym, co symboliczne. Między krokiem a oddechem rodzą się moje opowieści. Niech wędrują one z Tobą.

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Teresa
Teresa
4 lata temu

Pięknie, po prostu pięiknie 🙂

Krystyna
Krystyna
4 lata temu

Zestaw znakomitych zdjęć ! Pozdrawiam serdecznie