Wreszcie wróciłam do domu. Usiadłam na tarasie, przymknęłam oczy, na twarzy poczułam słońce i wiatr, który przynosił zapach budzącej się powoli do życia łąki. I w głowie zaczęły układać się słowa: Płynę, płynę na fali wiatru…
A potem kolejne wersy: Płynę, płynę nad łąkami, patrzę, czuję, widzę. I choć oczy miałam przymknięte, to rzeczywiście widziałam – gdzieś w głowie, sercu i duszy te obrazy, jakie siedzą we mnie, odkąd zaczęłam wędrować i żyć bliżej Natury.
I tak powstał tekst piosenki: Płynę płynę na fali wiatru. Oto on:
Oczywiście, nie potrafię do tego tekstu ułożyć sama melodii ani jej zaśpiewać, więc zrobiłam to – tak jak wcześniej przy innych tekstach – używając AI i programu SUNO.
Wiem, powiesz – oj tam, to sztuczne. Tak, ale dla mnie prawdziwe. Bo tekst wypływa ze mnie, z moich doświadczeń, z moich przeżyć. Posłuchaj więc, może i Ty poczujesz tę łąkę, o której jest piosenka, może poczujesz jej ducha, poczujesz tam siebie?
Oto piosenka: PŁYNĘ, PŁYNĘ NA FALI WIATRU
Tutaj ⇓ możesz posłuchać moich pozostałych piosenek.
Fajna.