Trucizny rodzą się w naturze, lecz niemal zawsze działają za sprawą człowieka. Trująca moc natury to spotkanie dwóch natur: przyrody i człowieka.
Już od najdawniejszych czasów ludzie sięgali po rośliny, grzyby, jady i toksyny, by leczyć i chronić, ale także zdobywać władzę, mścić się i eliminować przeciwników.
Historia trucizn okazuje się więc nie tylko historią przyrody i medycyny, lecz także historią ludzkich pragnień, lęków i namiętności. Historią ucieczki od problemów bądź zaspokajania rządz.
Dlatego w moim nowym projekcie wędrowno-pisarskim TRUJĄCA MOC NATURY słowo „natura” należy rozumieć szerzej niż tylko jako świat roślin i zwierząt. Natura jest również tym, co tkwi w człowieku – zdolnością do leczenia i uśmiercania, do tworzenia i niszczenia, współczucia i okrucieństwa.
Już najstarsze mity kosmogoniczne opowiadały o świecie rodzącym się z konfliktu, walki i chaosu, jakby nasi przodkowie dostrzegali, że destrukcja nie jest obca życiu, lecz stanowi jedną z jego sił – tkwiącą zarówno w Przyrodzie jak i Człowieku, będącym jej częścią.
Cykl TRUJĄCA MOC NATURY nie będzie więc wyłącznie opowieścią o toksycznych substancjach. Będzie też próbą zrozumienia spotkania dwóch natur: natury świata i natury człowieka. Tego miejsca w umyśle i sercu, w którym roślina staje się trucizną, wiedza staje się bronią, a siły przyrody zostają wykorzystane do realizacji ludzkich zamiarów.
TRUJĄCA MOC NATURY to opowieść o cienkiej granicy między lekarstwem a trucizną, między ochroną a przemocą, między życiem a śmiercią. To opowieść o tym, jak siły obecne w przyrodzie spotykają się z siłami obecnymi w człowieku.
W cyklu TRUJĄCA MOC NATURY zapraszam Cię więc na wędrówkę po zakamarkach przyrody, by odkrywać jej trujące moce, oraz zakamarkach ksiąg, by odkrywać historię ich wykorzystania przez człowieka.
![]()