Gdy idziesz do lasu i zagaduje cię sójka…
- Czy pani się źle czuje? - zapytała mnie znienacka Sójka. - Ależ nie! Skąd ten pomysł? - odparłam zaskoczona. - Bo siedzi pani na ziemi pod drzewem w tych trawach, zupełnie nieruchomo, z rozdziawioną buzią, a oczy jak spodki... - zaczęła mi tłumaczyć Sójka powód swego zaniepokojenia moim stan…