Las w pobliżu niewielkiej wsi Gorzew, częste miejsce moich wędrówek, nie jest rozległy, ale za to malowniczy. Kiedyś bowiem, meandrując, płynął tu Ner. Dziś starorzecze tworzy mokradła.

Być może to dziwne, ale szczególnie lubię tam chodzić właśnie o tej porze roku. Brak liści na drzewach sprawia bowiem, że łatwiej mi znaleźć w gąszczu nowe enklawy, do których potem wracam latem.

Dwa dni temu wybrałam się nad Ner znowu. Starorzecze wyglądało pięknie. Po wielu deszczowych dniach, wyraźnie podniósł się na mokradłach poziom wody. Jej niczym niezmącona tafla połyskiwała wśród zarośli.

Śniegowa kołderka otuliła nagie już drzewa, a biel rozjaśniła ich ciemne kontury. Sepiowe trawy dodały krajobrazowi ciepła, w nich buszowały sikory, szukając odżywczych nasion.

Gdzieś w gąszczu buchtowały dziki, nie chciały się jednak pokazać. Widać, nie miały parcia na szło. A szkoda. W zimowej scenerii z pewnością wyglądałyby pięknie. 

Stałam tak na tych mokradłach, wsłuchując się w odgłosy lasu i bicie swojego serca. Było spokojne. Pełen spokoju był też las.



Okładka książki
Prezent dla Ciebie

Przeczytaj darmowy rozdział mojej książki!

Zastanawiasz się, czy ta książka jest dla Ciebie? Przeczytaj jeden rozdział zupełnie za darmo i przekonaj się, że nic nie jest tym, czym się wydaje.

📥 Przeczytaj darmowy rozdział





 

Co o tym sądzisz?

Chcesz podzielić się swoimi wrażeniami, zadać pytanie lub podyskutować o tym temacie? Przenieśmy naszą rozmowę na Facebooka!

👉 Dołącz do dyskusji pod tym postem na Facebooku – to tam codziennie rozmawiamy i wymieniamy się doświadczeniami. Do zobaczenia w komentarzach!

Jestem pisarką, podróżnikiem, wędrowcem, pasjonatką przyrody i historii medycyny. Opowiadam historie zakorzenione w świecie natury i dawnych księgach. W swoich opowieściach łączę to, co realne, z tym, co symboliczne. Między krokiem a oddechem rodzą się moje opowieści. Niech wędrują one z Tobą.