Pająk. Ma to do siebie, że rozpina swe sieci między drzewami często na wysokości twarzy człowieka, choć nie on ma być jego śmiertelną ofiarą.

I dobrze, bo wczoraj wpadłam w taką sieć, gdy wędrowałam od dawna nie uczęszczaną ścieżką. Taka wpadka to nic przyjemnego, gdyż pajęczyna oblepia twarz, a w głowie uruchamia się niejeden obraz z filmów grozy o straszliwych pająkach.

No dobra, przesadziłam z tą grozą. 😂 Pająk krzyżak, bo o nim mowa, jadowity nie jest, choć oczywiście może człowieka ukąsić, to śmiercią to nie grozi, to chyba że ktoś jest uczulony. Generalnie jednak pająki kąsają ludzi dość rzadko, a w przyrodzie pełnią nieocenioną rolę regulacyjną.

Dlatego, by nierozważnie nie niszczyć im sieci, idąc wczoraj przez las, zaczęłam trochę bardziej uważać na rozpięte pajęczyny i pilnującego swego dzieła pająki. Co ciekawe, w przypadku pająka krzyżaka te pajęcze konstrukcje są w zasadzie jednodniowe.

Krzyżak „starą”, zużytą pajęczynę wieczorem konsumuje, by odzyskać cenne białko, zgodnie z zasadą, że w naturze nic nie może się zmarnować, a w nocy tka nową. Taka „nówka sztuka” jest elastyczna, świeża i w porannej rosie, ubrana w jej krople, potrafi pięknie wyglądać niczym kolia.

Oczywiście pająk nie tka pajęczyny dla estetyki, to nasza ludzka ocena, tylko po to, by złapać coś świeżego na śniadanie. I przyglądając się wczoraj takiemu jednemu krzyżakowi, pomyślałam o pajęczym życiu, a dokładniej o tym, do czego ono się sprowadza.

I tak pomyślałam sobie, że większość czasu życia pająka to CZEKANIE. Czekanie cierpliwe na swoją ofiarę, ale poprzedzone staraniem – pająk musi bowiem utkać pajęczynę, musi ją utkać w odpowiednim miejscu i musi to robić codziennie od początku.

Jeśli przełożyć to na ludzkie doświadczenia, to może być w tym coś niepokojącego. Np. są ludzie, którzy potrafią z zemsty tkać „pajęczą sieć” wokół swej ofiary i cierpliwie czekać, nawet latami, aż ta w nią wpadnie, a potem rozkoszować się jej nieszczęściem.

Jednak w tym cierpliwym pajęczym czekaniu i budowaniu wciąż od początku swojej pajęczyny tkwi też jakaś wskazówka i nadzieja, że nasze dobre czyny, które z mozołem powtarzamy uzbrojeni w cierpliwość, budują naszą codzienność, nadając jej sens. I tak toczy się życie.

Wszyscy ze wszystkimi jesteśmy połączeni.


Pająk krzyżak 



 

Wędruję, piszę i fotografuję, by oswajać przemijanie i inspirować do wędrówek, gdyż każdy czas jest dobry, aby ruszyć w świat. “Opowieści Wędrowne” to blog o tym, co możesz znaleźć, będąc w drodze.

Subscribe
Powiadom o
guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Plazcent
Plazcent
3 miesięcy temu

Pająki brrr okropieństwo