Czy żyjesz swoim życiem? Kiedy kilkanaście miesięcy temu przeczytałam to pytanie w jednym z wpisów na FB, poczułam ucisk w sercu. Nie, to nie był zawał, by miał co robić kardiolog, to był ucisk nagłego oporu przed głębszym zastanowieniem się nad tym pytaniem.

No bo jak to! Jak mogę nie żyć swoim życiem? Oczywiście, że nim żyję, co za dziwne pytanie! A jednak… a jednak to pytanie ciągle do mnie wracało.

Słyszałam je w głowie jak mantrę (nie, to nie omamy i nie nadają się do ogarnięcia przez psychiatrę) – CZY ŻYJESZ SWOIM ŻYCIEM? Chodziło za mną – CZY ŻYJESZ SWOIM ŻYCIEM? Aż zrozumiałam, że muszę na to pytanie odpowiedzieć.

Tylko jak? Gdzie szukać wskazówek?

Zajrzałam do swojego CV – mam takie, przygotowane lata temu i uzupełnianie sukcesywnie o kolejne doświadczenia, kompetencje, umiejętności, ścieżki kariery, szkolenia itd. Śliczne, zgrabne, jakże bogate CV. Na tyle bogate, że mogłabym nim obdzielić kilka osób i każda miałaby swoje pełne CV.

A więc, czy żyję swoim życiem, skoro w moim w CV jest tyle różnych zawodowych ścieżek, często całkiem odmiennych, że aż dziw, iż mogą dotyczyć jednej osoby? I znów zabrzmiało – CZY ŻYJESZ SWOIM ŻYCIEM?

No cóż, CV nie dało uspokajającej odpowiedzi. Zajrzałam więc do swoich dzienników – zeszytów, które od lat prowadzę, zapisując w nich różne przemyślenia, wydarzenia, pragnienia, plany, sukcesy i porażki, a jakże, też! I gdy zaczęłam je czytać, te sprzed lat, znowu poczułam ucisk w sercu i pojawiło się pytanie – o Boże, czy to byłam ja?!

Ogarnęło mnie zdziwienie, przecież mam poczucie ciągłości swojej osoby, a jednak, na kartkach tych zeszytów zobaczyłam inną Bogusię i stanęłam z nią twarzą w twarz. I znowu zabrzmiało pytanie – CZY ŻYJESZ SWOIM ŻYCIEM?

Gdzie szukać odpowiedzi? Tym razem rozejrzałam się dookoła, by zobaczyć, kto jest przy mnie i przy kim ja jestem. Mama, syn, rodzina, kilka osób, które znam od lat, z którymi nawet jak się długo nie kontaktuję, to ponowny kontakt jest taki, jakbyśmy dopiero co przerwali rozmowę.

To zapewnia ciągłość istnienia, jakieś zakotwiczenie w czasie i przestrzeni międzyludzkich relacji. Ale ileż to osób wokół mnie także się zmieniło – jedni przyszli, drudzy odeszli, tak jak ja w ich życiu. Na ile oni wszyscy – bliscy i dalsi – odcisnęli na mnie swoje życie? I znów pytanie – CZY ŻYJESZ SWOIM ŻYCIEM?

Zajrzałam też do swego serca, gdzie mieści się tyle pragnień…

.

.

.

i nie wiem…

.

.

.

i wciąż jestem pomiędzy…

odpowiedzią tak-nie

miejscem tu-tam

czasem teraz-kiedyś

porządkiem i chaosem

stałością i zmianą

.

.

.

wciąż jestem w drodze, szukam.

.

.

.

A może żyję swoim życiem, bo może moje życie to nieustające poszukiwanie bez pewności, że znajdę?

A Ty, czy żyjesz swoim życiem?


Wędruję, piszę i fotografuję, by oswajać przemijanie i inspirować do wędrówek, gdyż każdy czas jest dobry, aby ruszyć w świat. “Opowieści Wędrowne” to blog o tym, co możesz znaleźć, będąc w drodze.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments