W drogę zaraz po zarazie
Nie ma to jak ograniczenia i zakazy. Od razu chce się je łamać, a długo tłumiona (lenistwem? wymówką braku czasu?) potrzeba wyruszenia w drogę, rozkwita jak nigdy przedtem. I dobrze.
Bo jak zakazy się skończą, zaraz po zarazie rozbudzona z uśpienia i może nawet z jakichś lęków potrzeba wędrowania i…