Wrzesień był pochmurny i deszczowy, dni słonecznych było niewiele i jakoś tak upłynął mi nad wyraz szybko. Nie zdążyłam się nim nacieszyć ani początkiem jesieni.

Dlatego październik planuję przeżyć zdecydowanie bardziej uważnie i sycić się każdą chwilą, a dziś okazji ku temu było wiele. Pogoda był piękna, słoneczna, mimo wiatru ciepło, wzięłam więc podręczny plecak i ruszyłam na kilka godzin do pobliskiego lasu. 

Choć mieszkam w mieście, to w takiej dzielnicy, że w ciągu 20 minut piechotą już przekraczam bramę lasu. Za każdym razem gdy wchodzę do niego, nabieram głęboko powietrza i prostuję plecy. To taki mój mały rytuał, który sprawia, że czuję się cudownie wolna. Tak było i dziś.

Znam te ścieżki dobrze, a jednak wciąż odkrywam je na nowo. Jesień temu sprzyja, jej barwy potrafią niemal całkowicie zmienić oswojony obraz na zupełnie inny.

Tak, jesieni w tych wszelkich żółcieniach, czerwieniach, fioletach,  brązach bardzo jest do twarzy.

Uwielbiam jesień i będę się nią sycić do granic możliwości ?.


 

Co o tym sądzisz?

Okładka książki
Prezent dla Ciebie

Przeczytaj darmowy rozdział mojej książki!

Zastanawiasz się, czy ta książka jest dla Ciebie? Przeczytaj jeden rozdział zupełnie za darmo i przekonaj się, że nic nie jest tym, czym się wydaje.

📥 Przeczytaj darmowy rozdział

Chcesz podzielić się swoimi wrażeniami, zadać pytanie lub podyskutować o tym temacie? Przenieśmy naszą rozmowę na Facebooka!

👉 Dołącz do dyskusji pod tym postem na Facebooku – to tam codziennie rozmawiamy i wymieniamy się doświadczeniami. Do zobaczenia w komentarzach!

Jestem pisarką, podróżnikiem, wędrowcem, pasjonatką przyrody i historii medycyny. Opowiadam historie zakorzenione w świecie natury i dawnych księgach. W swoich opowieściach łączę to, co realne, z tym, co symboliczne. Między krokiem a oddechem rodzą się moje opowieści. Niech wędrują one z Tobą.