Poszłam dziś w miejsce, w którym od miesięcy bywam najczęściej, czyli nad Ner.

Stanęłam nad brzegiem rzeki i pomyślałam, jaką długą drogę przeszłam przez ostatni rok.

I wcale nie o kilometry chodzi i nawet nie o wędrówki, ale o to, co się w moim życiu zmieniło. I jak zmieniłam się ja.

Choć rok, który właśnie dobiega końca, nie był dla mnie łatwy, to jestem wdzięczna za wszystko, co się w nim wydarzyło.

Bo to, co było trudne, pozwoliło mi zrozumieć, że chcę iść wybraną drogą dalej, a to, co było przyjemne, dawało mi wytchnienie w chwilach zwątpienia.

Nie wiem, jaki będzie rok 2025. I to jest dobre. I myślę, że ta niewiedza o przyszłości jest dla człowieka błogosławieństwem.

Po prostu niech się dzieje!





 

Jestem pisarką, lekarzem i wędrowcem. Słowem i obrazem opowiadam historie zakorzenione w świecie przyrody i dawnych księgach, szukając w nich tego samego: ludzkiego doświadczenia, pamięci i sensu. Moimi przewodnikami są szepty starych drzew, zapach ziemi i echo dawnych czasów, ukryte w ciszy dróg i bezdroży.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Naturalna
Naturalna
1 rok temu

Dzień dobry Filovero ???? Wieki mnie nie było na Twoim blogu i dziś sobie o Tobie przypomniałam. Opowieści wędrownych posłuchać zechcialam. Ten wpis bardzo ze mną współgra a Twoje słowa są dokładnie tym, co chce usłyszeć moja dusza :”Nie wiem, jaki będzie rok 2025. I to jest dobre. I myślę, że ta niewiedza o przyszłości jest dla człowieka błogosławieństwem.

Po prostu niech się dzieje!”

Dziękuję ????????
Niech się zatem dzieje!