Wiem. Dziś nie macie ani chwili na poezję. Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia idą pełną parą. Wciągnęło Was wielkie sprzątanie (choć, jak widziałam na jednym z memów, przecież to nie sanepid przychodzi, tylko Pan Jezus), zakupy, prezenty itd. I dlatego dziś będzie krótko i w duchu sprzątania. Pomoże nam w tym kot.

Miałam kiedyś dwa koty, takie beżowo-szare, syberyjskie (jeden z niuch – Imbir – jest na fotce), więc pewne kocie doświadczenie mam.

Oczywiście, co robią koty? Drapią. I bury kot z wiersza oczywiście ma także tę cechę, lubi drapać.

Uwziął się na starą szafę, a stare szafy mają to do siebie, że chowają się w nich różne stare i często nie potrzebne rzeczy.

Zwykle poupychane gdzieś po kątach i aż się prosi, aby przed świętami zrobić z nimi porządek. Bo i Nowy Rok zapasem, więc…

Ale co,  jeśli w starej szafie są nie tylko stare rzeczy, ale też… lata? I czy jest to tylko metafora? Przecież te rzeczy, którymi obrośliśmy, to także nasze życie, możemy z nich czytać o nim, jak z książek…

I tym wstępem zapraszam Was na wiersz pt. “Bałagan”. Zobaczmy, z czym musi się zmierzyć bohaterka wiersza, czyli jakie czeka ją sprzątanie 🙂

bałagan

bury kot wybudził ją ze snu

drapaniem w drzwi starej szafy

pewnie myślał że mysz

albo ostrzył pazury

na nadchodzący dzień

 

dawno w niej nie sprzątała

na półkach upchnięte dni

już niepotrzebne nikomu zużyte

a jednak nie chciały dać się zapomnieć

 

gdy otworzyła drzwi

rok za rokiem wysypał się na podłogę

nie wie czy wystarczy jej życia

by posprzątać ten bałagan

 

I jaki z tego morał? Na pewno taki, że gdy kot pomaga ci sprzątać, to nie wróży to nic dobrego 😉

A jednak pomyślmy, o co tak głębiej chodzi w tym sprzątaniu… życia?

Jak wygląda Twoje sprzątanie? A może Twoje życie jest tak poukładane, że nic nie musisz w nim zmieniać?

Wędruję i piszę. Wędruję, bo każdy czas jest dobry, by wyruszyć w świat. Piszę, by oswajać przemijanie i inspirować do wędrówek. “Opowieści Wędrowne” to blog o tym, co możesz znaleźć, będąc w drodze.

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
aneta
aneta
1 rok temu

Nie pracuje zawodowo, więc mam czas by sprzątać na bieżąco i utrzymać porządek w domu. Ale teraz kiedy mamy remont to ten bałagan mnie przytłacza już

Filovera Septima
1 rok temu
Reply to  aneta

Też bym chciała móc utrzymać porządek na bieżąco, ale nie udaje mi się, wżyciu też chaos, eh…

Adam Widerski
Adam Widerski
1 rok temu

Sprzatam kiedy muszę i w sumie moje życie też tak wygląda

Filovera Septima
1 rok temu
Reply to  Adam Widerski

Zupełnie jak u mnie 🙂

Paulina Pociot
1 rok temu

Dla mnie te porządki przed świętami, przed Nowym Rokiem, mają jakąś taką moc terapeutyczną właśnie. Żeby posprzątać to, co nie było sprzątane na bieżąco. W domu i w życiu zarazem. 🙂

Monika | Konfabula.pl

No i u mnie kot ciekawie sprząta… ale jedzenie z talerzy 😀 Za to dzieci, oj te dopiero pomagają 😉

Filovera Septima
1 rok temu

Oj tak, jeśli małe, to rzeczywiście “pomagają” 🙂 ale pewnie też jest przy tym wiele radości